CKU – wrażenia
Dodano: 2 Wrzesień 2009, kategoria: życie prywatneWczoraj (1. września) było rozpoczęcie roku szkolnego w mojej nowej szkole – w Centrum Kształcenia Ustawicznego Nr 5 (CKU). Wszystko przebiegło bez problemów, dostałem się do liceum ogólnokształcącego, na pierwszy semestr – 1 LOB. Na liście znalazło się ponad 50 osób, więc jest to naprawdę dużo jak na klasę liceum. Jednak dziś się wszystko wyjaśniło…
No właśnie. Okazała się, że lista liczy 56 osób, więc postanowili nas podzielić na dwie klasy. Jedna 1 LOB i jedna 1 LOC. Mnie udało pozostać się w tej starej, czyli 1 LOB. Na razie nie znam ludzi, staram się do nich nie odzywać (:D)! A tak serio to muszę się pochwalić, iż niektórzy w CKU mają już swoje dzieci, żony czy mężów. Nic dziwnego, w końcu to szkoła dla dorosłych.
Środa jest ostatnim dniem tygodnia, w którym trzeba przyjść do CKU. Także od dziś zaczynam swój weekend i do szkoły wrócę dopiero w poniedziałek – będę miał “aż” 4 lekcje ;))
P.S. Może opisałem to wszystko zbyt ogólnie, no ale po co się rozdrabniać – w końcu jestem w OGÓLNIAKU (buahaha, taki dowcip).
omg
te kurwa, na mińskiej?
omg to ty masz na mordzie
stefan fanatyczny dzieciaku nie wszyscy sa e-sportowcami i chodza do ogulniaka w wieku 19 lat ..
ogUlniak tobie też by się przydał
napisalem to zebys sie napinal bo wiem ze jestes fanatycznym dzieciakiem …
na minskiej jest zacnie, chodzilem tam, bylem pare razy w szkole, maturka cacy, wszystko cacy (szkola marzen-nic nie robisz i jest git!) POLECAM
czekamy na kolejne wpisy :)